Czy drogi solarne doprowadzą nas ku lepszej przyszłości?

Często powtarzamy, jak szybko rozrasta się rynek energii solarnej. Nie ma w tym nic dziwnego, biorąc po uwagę, jak wiele inwestycji rocznie jest realizowanych na całym świecie. Kolejny sygnałem, jak bardzo perspektywiczne jest to źródło energii, świadczą ostatnie wynalazki związane z tą branżą. Poniżej znajdziecie przykład najciekawszego pomysłu, z jakim dane było się nam spotkać w ostatnim czasie. 

X3 zapotrzebowania USA na energię dostarczone z zielonej technologii?
Czym są drogi solarne? Drogami zbudowanymi z fotowoltaicznych paneli słonecznych. Pierwsza rzecz, jaka przyszła nam do głowy to „to nie może zadziałać – będą zbyt podatne na uszkodzenia”. Nic bardziej mylnego. Zostały zaprojektowane w sposób, który pozwala im przyjąć obciążenie rzędu 250,000 funtów (1 funt = ok 0,45 kg) obciążenia na ich powierzchnię, bez żadnego uszczerbku. W dodatku jest to dopiero początek niezwykłych wiadomości.

Scott i Julie Brusaw wpadli na pomysł dróg solarnych w 2006 roku, ale jego dopracowanie zajęło 5 lat. Warto było zaczekać. Opierając się na obliczeniach Brusaw'ów, zmiana standardowych jezdni na drogi solarne w USA mogłaby doprowadzić do osiągnięcia trzykrotnie wyższej produkcji energii, niż całe zapotrzebowanie kraju. Co jest najważniejsze – byłaby ona produkowana tylko ze źródła OZE, bez wsparcia jakiejkolwiek innej technologii.

Wyobraźcie sobie drogi z sześciokątnych szklanych paneli, które nie będą miały żadnych dziur, nie będą wymagały naprawy co roku, będą same usuwały lód i śnieg w czasie zimy i będą wyposażone w linie z światła LED, zamiast w malowane (które mogą być również zmodyfikowane dla sygnalizowania przejścia dla pieszych, itp.). Pomyśl, jak wiele pieniędzy mogłoby to oszczędzić – redukcja kosztów odśnieżania, niekończących się napraw, farb, energii zużywanej do zasilania świateł i innych elementów infrastruktury. I wciąż – poprzez podłączenie do głównego obiegu energetycznego – drogi solarne mogą produkować energię ponad zapotrzebowanie kraju! Czyż nie brzmi to świetnie?

Gdzie jest haczyk?
Jest jeden główny problem związany z wdrożeniem tego innowacyjnego pomysłu – fundusze. Państwo Brusaws przeprowadzili kampanię crowdfundingową na stronie www.indiegogo.com mającą na celu zebranie funduszy potrzebnych do rozpoczęcia produkcji ich prototypu. Otrzymali 2,2 mln dolarów, czyli ponad 2 razy więcej niż zamierzony cel kampanii. Dodatkowo uzyskali oni dwie dotacje z Federalnej Administracji Autostrad oraz prywatny grant. Taka technologia (zwłaszcza w fazie wdrożeniowej) nie będzie tania. Słyszeliśmy już głosy malkontentów odnośnie standardowych paneli PV, więc możemy sobie wyobrazić, jaki odbiór spotka drogi solarne. Nawet jeśli drogi solarne będą spłacały się same (tak jak ma to miejsce w przypadku paneli PV, które zwracają swoje koszty po określonym czasie), jak utrzymują ich twórcy, wciąż pozostaje kwestia kosztów produkcji, która będzie wystarczającym powodem do narzekań dla wielu przeciwników technologii energii solarnej...

Droga do przyszłości?
Wierzymy, że jak miało to miejsce w przypadku standardowych paneli PV – również i drogi solarne znajdą swoje miejsce w świecie energii solarnej. Tak innowacyjna idea po wdrożeniu, przy współdziałaniu z innych wynalazkami z branży, może mieć wielki wpływ na rozwój naszej cywilizacji. Wspomnieliśmy tylko o niektórych z możliwości oferowanych przez ten wspaniały pomysł, ale jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej na ten temat, gorąco polecamy główną stronę projektu i ten zabawny film z YT:
Solar FREAKIN' roadways
oraz zachęcamy Was do zapoznania się z inicjatywą na stronie projektu Brushaw'ów w portalu Indiegogo:  
https://www.indiegogo.com/projects/solar-roadways#home

Komentarze