Proces pozyskiwania dotacji i montażu kolektorów: ustalenia przed audytem

Jednymi z najczęstszych powodów skłaniających ludzi do rezygnacji z inwestycji w energię solarną są: wysoka cena, skompilowany proces pozyskiwania dotacji oraz brak wiary w ekonomiczną opłacalność tego sposobu pozyskiwania energii. Czy jest tak faktycznie – przekonajcie się sami, śledząc krok po kroku proces instalacji kolektorów.
Inwestor – Dyrektor Szkoły Podstawowej w Białymstoku zdecydował się na zainstalowanie kolektorów w swoim domu poza Białymstokiem. Dzięki jego uprzejmości mogliśmy towarzyszyć mu podczas całego przebiegu procesu zarówno formalnego, jak i również samego montażu. Zlecenia na realizację projektu podjęła się firma SunProgres, specjalizująca się w instalowaniu kolektorów oraz pozyskiwaniu dotacji na takie przedsięwzięcia, a jej przedstawiciel – Pan Rafał Opryszczko pomógł nam podczas realizacji niniejszego cyklu artykułów oraz wyjaśnił niuansy związane z całym przebiegiem instalacji i pozyskiwania dotacji.

Uwarunkowania związane z domem: dom mieszkalny, całoroczny, bez stałego meldunku. Z reguły przebywa w nim średnio od 4 do maksymalnie 6 osób.
Klient postawił przed firmą SunProgres niełatwe zadanie – do jego wymagań odnośnie instalacji należały:
- pewność odnośnie uzyskania 45% dotacji na realizację projektu
- wykorzystanie instalacji do podgrzewania wody w krytym basenie, znajdującym się 5 metrów od domu do temperatury minimum 20 stopni Celsjusza, najlepiej zaś – do 30 (dotychczas do podgrzania całości wody w basenie potrzebne było podgrzewanie pieca „do czerwoności” przez 12 godzin); pojemność tego basenu to 12 m³ wody
- możliwość podgrzania przez kolektory wody w 3 kaloryferach do temperatury 10-12 stopni Celsjusza (w celu zapobiegnięcia jej zamarzaniu)
- podgrzewanie wody bieżącej
- opcjonalne wykorzystanie do podgrzewania szklarni znajdującej się 10 metrów od basenu
Uzyskanie możliwości wykorzystania instalacji kolektorów do tak wielu różnorodnych celów zostało rozwiązane poprzez propozycję połączenia ich w jeden system za pomocą rur montażowych.
Do spełnienia wymagań odnośnie wszystkich funkcji Pan Rafał zaproponował zestaw składający się z 5-6 kolektorów próżniowych typu „heat pipe” oraz 4 paneli objętych 10-letnią gwarancją, z uwzględnieniem glikolu jako czynnika grzewczego. Prognozowany całkowity koszt inwestycji to około 20 tysięcy złotych, po uwzględnieniu dotacji – 11 tysięcy złotych.

Podczas spotkania inwestor zwrócił uwagę na niezwykle istotny szczegół, dotyczący dachu domu, którego szczyty zwrócone są w kierunkach północ – południe, a więc niesprzyjająco dla zamontowania kolektorów. Problem ten został zażegnany poprzez podjęcie decyzji po konsultacji z Panem Rafałem, odnośnie umiejscowienia ich na obu stronach dachu, na odpowiednich stelażach konstrukcyjnych. Celem tego działania jest zapewnienie nieustannego, zmaksymalizowanego poboru energii. Rury zdecydowano się poprowadzić od dachu do bojlera poprzez poprowadzenie ich po zewnętrznej stronie szczytu komina.
Jednym z ważnych zagadnień, poruszonych przez klienta była kwestia dotycząca nadmiaru słońca latem: co stanie się z systemem np. w razie ewentualnego, 2-tygodniowego wyjazdu wakacyjnego, kiedy to kolektory pozostaną zostawione bez nadzoru, a osiągną nadwyżki energii?
Pan Rafał wytłumaczył nam, że pompka dbająca o obieg glikolu pracuje nieustannie. System posiada również odpowiedni zawór bezpieczeństwa i w przypadku jego przeciążenia spuszcza on najpierw wodę, a w ramach ostateczności – glikol, by zapobiec uszkodzeniu całości instalacji. Zasugerował on też, że można połączyć go ze specjalną aplikacją na telefony typu Android, w celu informowania właściciela o aktualnym stanie instalacji, by ten mógł podjąć zawczasu odpowiednie działania. Możliwym jest także zainstalowanie specjalnej funkcji sygnału dźwiękowego, która zaalarmowałaby osoby aktualnie znajdujące się w domu, bądź wcześniej poinformowanych sąsiadów o zagrożeniu systemu.

Prognozowany czas zwrotu inwestycji to okres około 7-8 lat, co bynajmniej nie zniechęciło naszego inwestora, który będąc matematykiem z wykształcenia i wielkim pasjonatem wszelkich innowacji oraz rozwiązań technicznych z zamiłowania, doskonale zdawał sobie sprawę z tego przedziału czasowego. Przy uwzględnieniu dotacji postrzega on jednak montaż instalacji kolektorów za bardzo opłacalną inwestycję.
W kolejnym artykule opiszemy audyt przeprowadzony przez Pana Rafała i zamieścimy jego zdjęcia, wraz z posiadłością, na której mają zostać zainstalowane solary – zapraszamy do dalszej lektury i przekonania się, czy proces zdobycia własnej instalacji kolektorów oraz dotacji do ich zakupienia jest w rzeczywistości tak żmudny i nieopłacalny, jak określa go wielu przeciwników „zielonych technologii”.

Komentarze