Największa termalna elektrownia słoneczna na świecie już działa!

 

Świat solarny wchodzi w nowy rok z wielkim impetem - Ivanpah Solar Electric Generating System w Kalifornii jest od wczoraj gotowa do użytku. Jest to największa termalna elektrownia słoneczna na świecie, posiadająca 30% całościowej solarnej energii termalnej w USA i mogąca dostarczyć energię do 140 000 pobliskich gospodarstw domowych poprzez wygenerowanie 392 MW mocy. W jej skład wchodzi 300 000 luster kontrolowanych przez komputer, z których każde ma 7 stóp szerokości oraz 10 wysokości (jedna stopa to ok. 30,480 cm). Przekierowują one energię słoneczną do trzech wież o wysokości 459 stóp. Elektrownia została utworzona dzięki współpracy firm NRG, Google, BrightSource Energy i Bechtel (inżynieria i wykonanie). Jak widzicie, Google ponownie pokazuje, że jest wielkim zwolennikiem technologii OZE.

 

Lider Technologii

Elektrownia Ivanpah jest nie tylko biznesową, czy przyjazną środowisku inwestycją, ale ma także inny cel:
„Innowacje czystych technologii takich jak Ivanpah są istotne w celu ustabilizowania przywództwa Ameryki jako lidera wielkoskalowych technologii czystej energii, które utrzymają naszą ekonomię konkurencyjną w skali globalnej przez następne kilkadziesiąt lat” jak powiedział prezes NRG Solar - Tom Doyle. Stany Zjednoczone ponownie pokazują dla reszty świata, że są potężnym graczem na rynku solarnym nie tylko w sektorze gospodarstw domowych, ale także największych inicjatyw w zastosowaniu komercyjnym energii solarnej – możemy więc w tym przypadku także postrzegać elektrownię Ivanpah jako przysłowiową „wisienkę na torcie”.

 

Kamiań milowy

Interesującą i nie mniej znaczącą jest historyczna wymowa Ivanpah. Jest to swoisty „kamień milowy” na drodze rozwoju technologii energii solarnej – jest to pierwsza, tak duża komercjalna elektrownia solarna. Zgromadzona energia została już sprzedana dla Pacific Gas & Electric (wieże 1 i 3) i dla Southern California Edison (wieża 2) na podstawie długoterminowych umów zakupu energii.
Nikt z prawdziwych, wielkich graczy biznesowych nie wyrzuciłby swoich pieniędzy w błoto. Sądzę, że nikt nie może nazwać wymienionych marek niedoświadczonymi – wiedzą one dobrze, co robią. Konkluzja jaka płynie z tych słów jest prosta: taka inwestycja była opłacalna i warto rozważyć energię solarną jako źródło prawdziwego dochodu! Co malkontenci i niedowiarki powiedzą tym razem, by obronić swoje (często) uparte opinie – może to, że wymienione firmy wybudowały ją w celach wizerunkowych? Tak, oczywiście... Dla akcjonariuszy liczy się tylko ROI.

 

Dobra inwestycja?

Kolejnym interesującym aspektem tego tematu jest dyskusja, która została sprowokowana w komentarzach ludzi. Część z nich skrytykowała pomysł jako nieopłacalny i porównała go z elektrowniami atomowymi, wytykając „marnotrastwo” dużych połaci terenu, wysokie koszty konstrukcji i niską wydajność. Kiedy czytałem ten strumień narzekań myślałem o jednej, podstawowej rzeczy – czy Ci ludzie wiedzą, że rynek energii i technologii solarnej jest jeszcze młody? Kilka dekad przyniosło nam znaczący rozwój wszystkich gałęzi branży - elektrownia Ivanpah może być traktowana jako kolejny krok na ścieżce ewolucji w kierunku najlepszego, możliwie najbardziej przyjaznego środowisku sposobu pozyskiwania energii. Dzisiaj nawet nie wyobrażamy sobie porównywania na podobnym poziomie technologii sprzed 10 lat do tej produkowanej obecnie – ale wszystko musi mieć swój początek, podobnie jak kamień węgielny w fundamencie. Czy tak ciężko to pojąć?
„Marnotrawstwo” terenu? - pomyślcie o pierwszym komputerze
Wydajność? - porównajcie rozwój procesorów
Cena? - sprawdźcie ceny systemów solarnych teraz i 5-10 lat wcześniej
Jeszcze jedna rzecz – sprawdźcie ponownie wszystkie te wartości po kolejnych 5-10 latach.
Może się mylę, może jestem zbyt optymistyczny – jeśli tak proszę, poprawcie mnie. Co Wy o tym myślicie?

Komentarze