Dotacje na kolektory czy energia atomowa?

 

Energia solarna zyskuje na popularności (w Polsce głównie poprzez przyznawane dotąd dotacje na kolektory), ale wciąż jest wielu przeciwników tego nowego rodzaju technologii. Wielu z nich jest zwolennikami innej drogi pozyskiwania energii – z elektrowni atomowych. Czy energia solarna może mierzyć się z tak potężną koalicją?

 

"Dotacje na kolektory" i rzeczywiste dążenia

Społeczeństwa świata zaczynają postrzegać OZE jako dobrą drogę ku zwrotowi w produkowaniu energii w obecnych czasach i metodę pomocy naszej planecie w przyszłości. Jest wiele sposobów wsparcia przyznawanych przez rządy, które pomagają rozprzestrzeniać wśród ludzi i przekonywać ich do tego typu źródeł energii (dla przykładu - w Polsce przełomem były dotacje na kolektory przyznawane przez NFOŚiGW, podobna sytuacja wystąpiła w wielu różnych krajach). Nawet regiony świata, które do tej pory nie inwestowały w ten rodzaj technologii (dla przykładu – Bliski Wschód) zaczynają planowanie dużych projektów związanych z OZE. Coraz większa grupa entuzjastów zaczyna „pompować” rynek energii solarnej w USA, w związku z coraz niższymi cenami systemów solarnych, wzrostem świadomości ekologicznej i większą wiedzą w tym temacie:
http://www.usatoday.com/story/money/markets/2014/01/31/renewable-energy-...
Niektóre kraje są wciąż nieprzekonane do OZE i zmieniają swoją strategię, kierując się na drogę energii atomowej. Nawet jeśli deklarują, że nie skupią się wyłącznie na tym rodzaju źródła energii jest oczywistym, że nie będą one oddawać się sprawie OZE z równym zaangażowaniem, jak ma to miejsce obecnie. Koszty nowych inwestycji wpłyną prawdopodobnie na dotacje na kolektory i inne formy rządowego wsparcia dla energii solarnej. W nawiązaniu do wcześniejszych pomysłów brytyjskich i francuskich projektów atomowych (przerwanych przez wymogi UE odnośnie RES) możemy przypuszczać, że uspokajające słowa nie przyniosą faktycznego zaangażowania w zielone źródła energii. Podobna sytuacja występuje w krajach, na przykład na polskim gruncie – Tauron Energia chce zainwestować w energię atomową i pozyskać "kilkaset megawatów mocy w następnej dekadzie" z tego źródła:
http://pulsinwestora.pb.pl/3554528,1716,tauron-mysli-o-energii-z-atomu
wraz z obietnicą, że firma wciąż będzie dostarczać wsparcia dla OZE, ponieważ jak powiedział prezes Tauronu - Dariusz Lubera: "jest też miejsce na atom". Takie kroki mogą być podyktowane przez trudną ostatnio sytuację OZE w naszym kraju (wspominaliśmy o tym w naszym innym artykule).

 

Podsumowanie

Sądzimy, że wszystkie kraje powinny zdecydować, co jest naprawdę dobre dla planety
(a w związku z tym – również i dla nich, ponieważ to oczywiste, że ten problem dotyczy nas wszystkich). Atom niesie ze sobą wielkie możliwości energetyczne, ale bez wątpienia nie jest to najczystsza i najbezpieczniejsza droga do ograniczenia zanieczyszczeń. Dotacje dla kolektorów w Polsce podane za przykład ukazały nam, jak wiele można zmienić w społeczeństwie z rządowym wsparciem dla OZE. Wszyscy powinniśmy pamiętać, że dotacje na kolektory (lub inne) są nie tylko pragmatycznym, finansowym sposobem wsparcia, ale także metodą wprowadzenia technologii OZE na dużą skalę wśród społeczeństw, rozpoczęciem debaty publicznej i budowaniem świadomości oraz wiedzy o tych źródłach energii w umyśle każdego przeciętnego obywatela. 

Komentarze