Musimy zmienić nasze sposoby pozyskiwania energii – dylematy UE

Sytuacja w UE zaczyna być napięta. Problemy dotyczące energii są coraz poważniejsze z każdym rokiem. Jakie rozwiązania są proponowane i czy są one możliwe do wdrożenia?

 

Ograniczenie władzy korporacji gazowych

Jedną z propozycji była zmiana klauzul, które są szkodliwe dla rynku energetycznego w wielu krajach. Możemy tu wspomnieć choćby o takich rzeczach, jak uzależnienie cen gazu od ceny ropy, dla przykładu. Wiele spośród „praw” stworzonych przez kompanie gazowe powinno zostać zmienionych i w odniesieniu do planu polskiego rządu – mogłoby to być możliwe poprzez nadanie większych praw dla Komisji Europejskiej.

Nie wszystkie z krajów członkowskich byłyby skłonne podążyć za takim rozwiązaniem i wyrazić dla niego swoje poparcie. Pomiędzy nimi możemy wyróżnić Niemcy, które mają specjalną relację z Rosją i nie zgodzą się takim pomysłem. Ten fakt „łamie” jedność UE na tej ścieżce i zamyka drogę do uzyskania bardziej zbalansowanych umów z korporacjami gazowymi.

 

Stawianie na własne zasoby w celu samodzielnej produkcji energii

Kolejnym z pomysłów, który jest rozważany, jest możliwość rozwiązania problemów energetycznych poprzez inwestowanie w główne surowce posiadane przez kraje członkowskie UE. Jednym z surowców branych pod uwagę w głównej mierze jest gaz łupkowy. Jeśli ta koncepcja odniosłaby sukces, byłaby najlepszą drogą do uzyskania niezależności od zewnętrznych dostaw i zbudowałaby silny i stabilny rynek energetyczny. Zanim prace ruszą w tym kierunku Polska i Wielka Brytania przeprowadzą odpowiednie badania w tym zakresie.

 

Gdzie jest miejsce dla OZE?

Nawet jeśli UE chce zwiększyć wykorzystanie zielonych technologii, jest tylko kilka krajów członkowskich, które odniosły się w tym względzie do problemów dotyczących energii. Jednym z nich są Niemcy, gdzie OZE jest bardzo rozwiniętym oraz prężnie rozwijającym się przemysłem. Z drugiej strony przeciwwagi – Polska (która ma jeszcze przed sobą długą drogę do wypełnienia dyrektyw UE odnośnie OZE), wspomniała o tym temacie jedynie w kilku słowach.

 

Czy będzie to oznaczało, że OZE nie będzie tak ważne jak dotąd?

Prawdopodobnie nawet w tej kryzysowej sytuacji OZE będzie jedną z głównych ścieżek w polityce UE. Możemy się tego spodziewać wnioskując z wysiłków i deklaracji krajów silnych i istotnych na arenie politycznej, jak choćby Niemcy. Wiele z krajów członkowskich (wliczając w nie Polskę) wierzy, że najlepszą drogą do osiągnięcia silnego, niezależnego rynku energetycznego Europy jest stworzenie miksu energii. OZE także weźmie udział w jego tworzeniu.